Posts Tagged ‘hormony’

O okresowo pojawiających się potrzebach

June 9, 2008

Kobietą będąc przyzwyczaiłam się już do tego, że niezależną być mogę tak dalece, iż nawet mój humor niekoniecznie będzie ulegał manipulacyjnym zapędom pięknego otoczenia. Jednakowoż w tym samym czasie muszę przyznać również się do klęski na polu hormonalnym i uznać wyższość owych, tak samo jak musiało ową wyższość uznać wyżej wspomniane urokliwe otoczenie, które konkurowało z gospodarką hormonalną organizmu o niezbyt zaszczytny prymat w sterowaniu powstawaniem zmarszczek mimicznych, nad czym ubolewam solidarnie z innymi przegranymi.

Kobietą będąc nadal przyzwyczajam się do wielu rzeczy, nie mniej niezrozumiałych, niż już wspomniane zwycięstwo (zapewne przez korupcję, bo jakżeby inaczej). Gdyż zastanawiająca jest owa periodyczna i nieprzemożona potrzeba zawierzenia komuś mało intymnego komunikatu, opatrzonego wymownym grymasem twarzy w komplecie z nie mniej wymownym gestem rąk obu, o treści zbliżonej do komicznego ‘to dziś są te dni’. Komunikat ów przekazywany z organu gębowego do organu słuchowego nr 1 i 2 osobników XX, tylko li wyłącznie, zdaje się być nieodłącznym elementem periodycznego remanentu macicy, która to właśnie staje się zaczynem wszelakich kłopotów, z niewrażliwością na piękno zewnętrzne włącznie.

Kobietą będąc już tyle lat nie znalazłam nadal antidotum na żadne z powyższych zjawisk i z przykrością muszę podać do wiadomości innych XX, lub tez ewentualnych zainteresowanych, iż również próby leczenia objawowego nie przyniosły większych rezultatów. Próby kolejnych badań jestem niniejszym zmuszona zawiesić na czas nieokreślony nieco, ale statystycznie mieszczący się w przedziale od dni trzech do siedmiu.

Za uwagę dziękuję. Za posiadanie macicy przepraszam.