Nie można (czyli ja nie mogę) jednoznacznie określić tego, dlaczego znowu reanimuję bloga, jednak zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że jeśli nie przestanę w każdym wpisie poświęcać akapit na ubolewanie nad faktem nie-pisania i nie-prowadzenia tegoż bloga właśnie, to powinno mi się skasować jak najszybciej konto i zakazać blogowania do końca internetowego życia.
A owo internetowe życie może wcale nie potrwać jakoś specjalnie długo. Przez internet przetoczyła się burza o nazwie SOPA, a w Polszy kochanej – ACTA. Mnie, głupiutkiej użytkowniczce internetu, trudno jest zrozumieć z czym to się je tak naprawdę, ale z niewielkiej części, którą faktycznie zrozumiałam, wnioskuję, że nie jest to rzecz dobra.
Po uproszczeniu wszystkich skomplikowanych przekazów wyszło mi, że SOPA/ACTA to nic innego, jak cenzura na rzecz złych i bogatych ludzi, którzy produkują kinowy szmelc. I te wszystkie fantastyczne seriale.
I co teraz będzie?
to samo, tylko jeszcze bardziej nielegalnie